pierwsze wrażenie Tarte i Estee Lauder oraz eyeliner z Sephory

 Hej :)

Dziś przychodzę do Was z testem podkładu Estee Lauder , korektora Tarte oraz eyelinera z Sephory.



Zacznijmy od podkładu

Estee Lauder Double Wear 

Pojemność : 30 ml 

Koszt: 195 zł

Kolor 1W2 Sand 

SPF 10

Produkt oryginalnie nie posiada pompki, ja ją dokupiłam  za około 28 zł.

Ja trafiłam na jaką promocję, ale ceny podaję Wam takie które znalazłam na stronie.


Jest to chyba najbardziej kultowy podkład z tej marki, najbardziej kryjący i trwały.

Produkt jest fajny, ładnie się wtapia w skórę, i łatwo się pracuje.

Wszystko jest ładnie zakryte, ja użyłam dwóch pompek na całą twarz, aby zobaczyć jaki będzie efekt.

Podkład jest widoczny na twarzy, ale nie wygląda to bardzo źle. 

W trakcie noszenia, musiałam założyć maseczkę, i niestety w tym miejscu gdzie była maseczka, starł się.

Ale tak to wglądał na prawdę bardzo ładnie.

Poniżej zdjęcie po nałożeniu produktu:



Tutaj zobaczcie jak wygląda na tatuażu, nałożyłam  go blenderem  i są tu 2 pompki


Tak podkład wygląda po noszeniu maseczki przez 2 godziny :



Gdyby nie maseczka myślę, że trzymałby się spokojnie jeszcze kilka ładnych godzin.

Ogólnie fajny podkład, ale w teście zakrywania tatuażu, nie wyszedł jakoś fenomenalnie.

Lepiej zakrył go podkład z Lovely.  Oceńcie sami :).


Kolejny produkt to korektor z Tarte Shape Tape

Pojemność :10 ml

Koszt : 129 zł

Kolor : 22 N


Bardzo kryjący korektor i ładnie się wtapia w skórę. Dobrze też przykrył  też since pod oczami.

Ja go użyłam pod oczy, i jak możecie zauważyć nie zebrał się w kącikach, i pozostał na miejscu.

Ma bardzo ładny zapach, a sama aplikacja jest łatwa i nie zastyga, co w takich cięższych korektorach jest ważne.

Nie  czułam go pod oczami, nie ściągał również skóry. Uważam, że korektor jest bardzo fajny, bardzo chciałam go przetestować.

 

Trzeci produkt to liner z Sephory collection.

Pojemność: 2,5 ml

Koszt : 45 zł.

Klasyczny liner, z fajnym precyzyjnym pędzelkiem, dzięki czemu można zrobić piękne cienkie kreski.

Jest bardzo trwały, nie kruszy się i nie zastyga, dzięki czemu poprawki można zrobić.

Ładnie też się zmywa, nie rozmazuje się podczas tego procesu, więc nie będziecie go miały na całej twarzy. 

Jest na prawdę bardzo fajny, i chyba będzie to konkurencja dla mojego ukochanego linera z Wibo.

To tyle na dziś, dajcie znać czy Wy używałyście tych produktów:).

Trzymacie się, 

Asia 

facebook->https://www.facebook.com/abloves93/

instagram-> https://www.instagram.com/abloveblog/


ostatni post-> https://abloves.blogspot.com/2020/10/test-podkadu-lovely.html 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

nowości flmowe i serialowe

nowości w pielęgnacji

Godni polecenia